szkolenia HACCP, GHP, GMP, bezpieczeństwo żywności, jakość żywności

 In English: about us
Nasi partnerzy





Dalmyt - pest control, zwalczanie szkodników, kontrola szkodników



Branża mięsna
prof. Andrzej Pisula

Podziały nikomu nie służą
Rozmowa z prof. Andrzejem Pisulą z Zakładu Technologii Mięsa SGGW

Jak kończący się rok, w tym afery, wpłynął na sytuację krajowego sektora mięsnego?
     To był średni rok, bo tak naprawdę wielkość produkcji i eksportu jest porównywalna z poprzednim rokiem. Ponadto nastąpił szereg niekorzystnych zjawisk jak dalszy spadek pogłowia trzody chlewnej oraz ujemny bilans handlu zagranicznego wieprzowiną. W 2013 r. doszło do wzmocnienia się grupy dużych zakładów, które w tej sytuacji doskonale dają sobie radę, mam na myśli m.in. Sokołów, Animex, JBB, Pini Polonia, Tarczyński. Działa w tym wypadku efekt skali. Różnorodność towarów, które te firmy oferują, umożliwia im funkcjonowanie na trudnym rynku. Mijający rok był natomiast trudniejszy dla mniejszych zakładów. 
     W przypadku afery z koniną dała o sobie znać procedura znana na całym świecie, nikt z pojedynczym koniem nie jechał 200-300 km do specjalistycznej ubojni końskiej czy zakładu zajmującego się koniną. Tak było w Polsce, Irlandii, we Francji, wszędzie. Zawożono konia do zakładu bijącego bydło, w Polsce za kilogram żywego konia płacono 3-4 zł w porównaniu do 7-8 zł za kg masy ciała dorosłego bydła. W niewielkiej ilości mieszano z wołowiną przerobową, doskonałej pod względem jakościowym, mięso. Początkowo zrzucono odpowiedzialność na Polaków, a potem okazało się, że wszyscy to robili. 
     Kolejny skandal to przetwarzanie zwracanych wyrobów przez ZM Viola. W tym kontekście warto zadać pytanie do wszystkich stron łańcucha żywnościowego i służb nadzoru: czy mamy wyrzucać produkty, które są bezpieczne pod względem jakości, tylko dlatego że z różnych powodów zostały zwrócone do zakładu produkcyjnego?

Jakie działania powinny być podjęte przez administrację państwową? Jak Pan ocenia program „Zero tolerancji”? 
     Pół roku temu z-ca Głównego Lekarza Weterynarii zorganizował dyskusję w Ministerstwie Rolnictwa na temat instrukcji, co zrobić ze zwrotami. Poprzednio taka instrukcja była wydana po aferze Constaru i była bardziej restrykcyjna niż propozycja, jaką przedstawił dr Krzysztof Jażdżewski. Jedną z nowych propozycji jest, że magazyn zwrotów musi znajdować się na terenie zakładu. W późniejszym terminie dowiedzieliśmy się, że ta sprawa zostanie uregulowana ustawą, nie instrukcją. Proces legislacyjny potrwa więc kilka lat, mimo że zagadnieniem zwrotów są bardzo zainteresowani zarówno producenci, jak i sieci handlowe. Ta sytuacja jest również wynikiem braku jednej inspekcji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo zdrowotne żywności w całym łańcuchu. 
     Tak długo, jak decyzje polityczne resortu rolnictwa będą przeważać nad decyzjami gospodarczymi, to nie będziemy mieli jasnej sytuacji w branży mięsnej. Chociażby zezwolenie na zwiększanie uboju gospodarczego jest jednoznaczne z przyzwoleniem na rozwój szarej strefy (już obecnie stanowi ona ok. 25%). Mają miejsce patologie wcześniej nieobecne w Polsce (jak dokonywanie czynności ubojowych na chorym czy martwym zwierzęciu). Zdajemy sobie sprawę, że one wynikają z faktu, że żadna inspekcja nie nadzoruje najmniejszych producentów. Ten tzw. ubój pozorowany jest zupełnie niedopuszczalny w warunkach normalnego zakładu. Tłumaczenie lekarzy weterynarii, że...

Całość artykułu dostępna w czasopiśmie "Bezpieczeństwo i Higiena Żywności" Nr 4/2013

ZAMÓW PRENUMERATĘ

 

Nasze wydawnictwa
"Bezpieczeństwo i Higiena Żywności"
2006-2007 © Biuro Promocji Jakości
szkolenia HACCP, GHP, GMP, bezpieczeństwo żywności, jakość żywności
Projekt & cms: www.zstudio.pl