 Polskie mięso w Brazylii
Od kilkunastu lat polskie rządy nie są w stanie załatwić sprawy dopuszczenia polskiego mięsa oraz produktów poubojowych na brazylijski rynek.
To ma się wkrótce zmienić,
w najbliższych tygodniach wybrane polskie zakłady mięsne skontrolują inspektorzy weterynaryjno-sanitarni z Brazylii.
- Obecnie Brazylia prowadzi bardzo restrykcyjną politykę protekcjonistyczną dotycząca ochrony rynku wewnętrznego,
w tym sektora żywnościowego.
Dotyczy to przede wszystkim rynku mięsa,
moim zdaniem szanse na sprzedaż polskiego drobiu,
w którego produkcji Brazylia jest światowym liderem są bardzo małe,
podobnie jest z wołowiną - informuje wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld.
Od dwóch lat obecny rząd stara się załatwić sprawy dopuszczenia na brazylijski rynek sprzedaży przez polskie zakłady jelit,
pęcherzy i podobnych produktów.
- To niby drobne rzeczy,
ale to pokazuje jak trudnym będzie wynegocjować dopuszczenie takich produktów jak np.
wieprzowina - wyjaśnia wiceminister.
- W trakcie naszych wrześniowych rozmów ze stroną brazylijską ustaliliśmy,
że najpóźniej w październiku sprawa zostanie ostatecznie załatwiona.
Brazylijskie władze mają przysłać do nas swoich ekspertów służb weterynaryjno-sanitarnych,
aby skontrolowali zainteresowane eksportem na tamtejszy rynek polskie zakłady.
A następnie dopuścili nasze firmy mięsne na rynek brazylijski - dodaje.
Według ministra współpraca ta będzie na razie dość ograniczona.
- Pewne możliwości widzimy w handlu wieprzowiną,
co prawda Brazylia ma dużą własną produkcję lecz możemy wejść z naszymi produktami w nisze rynkowe.
Na początku byłyby to pęcherze,
jelita czy podroby,
następnie staralibyśmy się naszą współpracę poszerzać - tłumaczy Adam Szejnfeld.
Źródło: PortalSpożywczy
|